SAMOAKCEPTACJA
Bardzo ważna sprawa i rzecz.
Ja długo się borykałam (nie nie chodzi o bohatera z Przedwiośnia) z tym problemem. W sensie z jej brakiem.
A bo gorsza, głupsza, brzydsza. A dziś?
Po wielu latach, kiedy paczę w lustro, śmieję się. Tak szczerze, uśmiecham i się puszczam oko. Do siebie.
Bo jestem wspaniała!
Zajęlo mi to bardzo długo. Żałuję zmarnowanego czasu...dlatego dziewczyny, zacznijcie od pokochania swojego odbicia w lustrze, takim jakie jest! Nikt za was tego nie zrobi!
Jestem, jaka jestem! Nawet Marzia tak śpiewa! <3 <3 <3
A i taki bonus. Wczoraj idę na pocztę, złożyłam sobie kieckę i płaszczyk bo piękna pogoda, wiecie wiosna! I widzę jeden taki szczerzy się do mnie, zatrzymuje i na cały głos do mnie (oczywiście koło przystanku, więc wokół mnóstwo ludzi :P) "chooolera, ale ładna, no ale cholera ładna!" :D
Od razu mówię-nie nie był pijany i nie nie chciał na wino :D ALe owszem, był już starszy, no i co :D
Hi mejd maj dej! :D :D :D
Łatwo powiedziec, trudniej zrobić. o!
OdpowiedzUsuńA własnie takie przystankowe i wiosenne szczególiki robią dzień. a nie tam od razu orkiestra i bilboard na 20 metrów - wyjdz za mnie xD :D