Dziś post o wykorzystywaniu.
I trochę o babach. O nas.
Bo nie wiem, co jest nie tak z naszą płcią ale mamy jakąś wrodzoną tendencję do tego,żeby dawać się wykorzystywać. Prawdopodobnie robimy to (czyli jakąś przysługę komuś kogo lubimy),żeby poczuć się lepiej. A ponieważ potem czujemy się wykorzystane, to samoocena znów spada i dla lepszego samopoczucia znów damy się wykorzystać. Błędne koło. Paranoja.
Ja kiedyś nie widziałam problemu żeby komuś w czymś pomóc ot tak z dobroci serca. Potem nastąpił we mnie bunt. A teraz znów jestem jakaś głupia i naiwna chyba :( Nawet nie mam na co zgonić.
Wiek? Płeć? A przecież życie wyraźnie mnie uczy, że nawet dziękuję nie usłyszę!
Faceci generalnie są większymi egoistami i się nie dają. Ale nie wszyscy. No i to dla nich przeważnie te drobne przysługi, bo przecież jak się taki usmiechnie albo puści oczko to lecimy jak te muchy na lep.
Żenada!
Wklejam focię z pamiętników. Ian też dał się wykorzystać i to najgorsze,że wtedy, kiedy wreszcie zrozumiał, że warto i ma dla kogo. Ale to życie potrafi być podłe!
piątek, 25 kwietnia 2014
czwartek, 17 kwietnia 2014
Zarazki
Przepraszam was pszczółki za długie milczenie. Wiecie święta gotowanie, sprzątanie, zrobić coś trzeba, serial obejrzeć wypada a niestety jeszcze i choróbsko mnie dopadło :( Ale może i dobrze, bo siedzę na dupsku i mogę nadrobić pisemne zaległości.
Kicham, prycham, fukam i parskam. Nie lubię być chora. Nie lubię być przeziębiona. I nienawidzę kataru. Nikt chyba nie lubi, nie?
Stwierdzam,że dziś chyba nie mam o czym napisać...żadnego filmu fajnego nie widziałam, ani...a nie moment!
Obejrzałam sobie krainę lodu. O co tyle podniety? Strasznie mega bez emocji bajka. Chociaż w sumie może dobrze, bo rzadko zdarza się bajka taka dla i tylko dzieci. I biedne dzieci oglądają obrazki ale nie czają tekstów i fabuły. A tu tak prosto, tyle,że dorosły się trochę ponudzi. No i denne piosenki. No bo denne! Wszystko na jedną nutę, chociaż mam tę moc wpada w ucho ale reszta wszystko to samo.
Za to dzisiaj obejrzę sobie żywot Briana :D Bo mam ochotę no i w sumie film się wpisuje w Wielki Post :D A na chorobę najlepszy jest śmiech. Tak se myślę...
A tu piosenka wręcz tytułowa :D :D :D
Kicham, prycham, fukam i parskam. Nie lubię być chora. Nie lubię być przeziębiona. I nienawidzę kataru. Nikt chyba nie lubi, nie?
Stwierdzam,że dziś chyba nie mam o czym napisać...żadnego filmu fajnego nie widziałam, ani...a nie moment!
Obejrzałam sobie krainę lodu. O co tyle podniety? Strasznie mega bez emocji bajka. Chociaż w sumie może dobrze, bo rzadko zdarza się bajka taka dla i tylko dzieci. I biedne dzieci oglądają obrazki ale nie czają tekstów i fabuły. A tu tak prosto, tyle,że dorosły się trochę ponudzi. No i denne piosenki. No bo denne! Wszystko na jedną nutę, chociaż mam tę moc wpada w ucho ale reszta wszystko to samo.
Za to dzisiaj obejrzę sobie żywot Briana :D Bo mam ochotę no i w sumie film się wpisuje w Wielki Post :D A na chorobę najlepszy jest śmiech. Tak se myślę...
A tu piosenka wręcz tytułowa :D :D :D
wtorek, 8 kwietnia 2014
Wtorek
Wtorki to ZUO.
Zawsze były i będą.
Podstawówka: we wtorek był wf
Gimnazjum: we wtorek korki z matmy
Liceum: we wtorek była fizyka
Studia...we wtor...zaraz zaraz...przecież ja z gimnazjum...
Wróćmy więc do początku: urodziłam się też we wtorek.
Smutne jest me lico, smutna ma wątroba
Może to przez wtorek, może to choroba
Może to samotność, może od niechcenia
Może kwestia słońca, może niejedzenia
Smutne są me myśli, smutny wyraz twarzy
Ktoś kto siądzie obok, teraz mi się marzy
Ktoś kto mnie wysłucha, ktoś kto mnie przytuli
Ktoś kto się ze mną tak jak ja rozczuli
Lecz takiego nie ma, może nie istnieje
Może kiedyś będzie (dobrze mieć nadzieję...)
Więc się smucę dalej, wiem że to nic nie da
Lecz czasami się posmucić tak zwyczajnie trzeba.
Zawsze były i będą.
Podstawówka: we wtorek był wf
Gimnazjum: we wtorek korki z matmy
Liceum: we wtorek była fizyka
Studia...we wtor...zaraz zaraz...przecież ja z gimnazjum...
Wróćmy więc do początku: urodziłam się też we wtorek.
Smutne jest me lico, smutna ma wątroba
Może to przez wtorek, może to choroba
Może to samotność, może od niechcenia
Może kwestia słońca, może niejedzenia
Smutne są me myśli, smutny wyraz twarzy
Ktoś kto siądzie obok, teraz mi się marzy
Ktoś kto mnie wysłucha, ktoś kto mnie przytuli
Ktoś kto się ze mną tak jak ja rozczuli
Lecz takiego nie ma, może nie istnieje
Może kiedyś będzie (dobrze mieć nadzieję...)
Więc się smucę dalej, wiem że to nic nie da
Lecz czasami się posmucić tak zwyczajnie trzeba.
niedziela, 6 kwietnia 2014
Operator z Playa
No to dziś odrobina mojej twórczości!
Dziękuje mojej psiapsióle from uć za wenę!~
Zawsze obok mnie
Choć zgrywam niedostępną
To Ty pamiętasz
By dzień ze mną zacząć
Życzenia mi złożyć
Promocję przypomnieć
Nagrodę sprawić
A ja taka nieczuła...
Więc czemu wyczekuję
Czemu na dźwięk dzwonka się uśmiecham?
Skąd to przeczucie, że to od Ciebie?
Jeśli wszystkim mówię to, w co sama wierzę...
Mam Cię w dupie.
Nie pisz,
Nie dzwoń.
Po prostu zapomnij.
Dziękuje mojej psiapsióle from uć za wenę!~
Zawsze obok mnie
Choć zgrywam niedostępną
To Ty pamiętasz
By dzień ze mną zacząć
Życzenia mi złożyć
Promocję przypomnieć
Nagrodę sprawić
A ja taka nieczuła...
Więc czemu wyczekuję
Czemu na dźwięk dzwonka się uśmiecham?
Skąd to przeczucie, że to od Ciebie?
Jeśli wszystkim mówię to, w co sama wierzę...
Mam Cię w dupie.
Nie pisz,
Nie dzwoń.
Po prostu zapomnij.
piątek, 4 kwietnia 2014
Dzisiejszy autfit!
AAAAAAAAAAAAAAAAch!
Kochani!
Siedzę sobie dzisiaj na fejsiku a tam TAKA STRONA!
Nie wiem czy wam kiedyś juz pisałam,ale ja zawsze miałam problem z autfitem (outfit), więc no różnie z moim wyglądem bywało. Tak, piszę bywało, ponieważ teraz po programach top model i project runaway jestem nie tylko faszion ale i top. Szafa przebrana, zabytki z piwnicy posegregowane, wpadek już nie zaliczę.
A TA STRONA jest tylko kolejnym tego potwierdzeniem! Wreszcie znalazłam siebie! Ten styl to mój styl! Teraz świat jest mój! Jeśli podzielacie moje zdanie, koniecznie wejdźcie na te propozycje autfitu i zalajkujcie! Trzeba z modą być na bieżąco!!!!
Przykładowa stylizacja z tej strony xD
Kochani!
Siedzę sobie dzisiaj na fejsiku a tam TAKA STRONA!
Nie wiem czy wam kiedyś juz pisałam,ale ja zawsze miałam problem z autfitem (outfit), więc no różnie z moim wyglądem bywało. Tak, piszę bywało, ponieważ teraz po programach top model i project runaway jestem nie tylko faszion ale i top. Szafa przebrana, zabytki z piwnicy posegregowane, wpadek już nie zaliczę.
A TA STRONA jest tylko kolejnym tego potwierdzeniem! Wreszcie znalazłam siebie! Ten styl to mój styl! Teraz świat jest mój! Jeśli podzielacie moje zdanie, koniecznie wejdźcie na te propozycje autfitu i zalajkujcie! Trzeba z modą być na bieżąco!!!!
Przykładowa stylizacja z tej strony xD
czwartek, 3 kwietnia 2014
Wpływy
Dzisiaj spontaniczny post o wpływie innych ludzi na nas.
Nie, nie mówię o manipulacji, tylko o zwykłym wpływie. Znamy kogoś, on zna nas, i z czasem my przjemujemy jego cechy albo i upodobania a on nasze. Np ja i moja koleżanka Ania-ona przejęła mój sposób parskania śmiechem ja jej akcent i przeciaganie "noooo co Ty". Robimy to nieświadomie. Takie dopasowanie, które sprawia,że w jakiś sposób utożsamiamy się z tą osobą i czujemy się przy niej bezpiecznie, bo widzimy w niej cząstkę siebie. Fajne czy może niebezpieczne?
I właśnie taki wpływ ma na mnie moja psiapsióła Paulencja. Od jakiegoś czasu trąbiła mi o Sherlocku. Paczę dziś, jest lektor, o to mogę zerknąć. No i pierwsze 15 minut filmu-serialu-wystarczyło, żeby mnie kupił xD
Ale teraz się pytam-to mój gust, czy może jej wpływ? Tak zachwalała, że automatycznie mi się spodobał? Mam wrażenie, że po prostu faktycznie serial jest w moim typie, ale jeśli to jej wpływ?
Tak czy siak, główni aktorzy są mega! Teksty są mega! Arogancja głównego bohatera też jest mega! A to prowadzi nas do zapowiedzi kolejnego postu: dlaczego lubimy facetów, którzy są dupkami xD
Muzyczka, oprawa i reszta tez jest mega :D :D :D
Na listę moich nowych miłości wpisuję SH :D !!!! <3 <3 <3 <3
Kochaniutka moja na Twoje pytanie czy on nie jest boski mogę odpowiedzieć jedynie: JESS INDIIIID! :D
PS Czy to nie fascynujące jak postawa, głos i zachowanie wpływają na odbiór postaci? Na pierwszy rzut oka brzydal. Ale wystarczy 5 minut posłuchać, by tęsknie już za nim wzdychać!!!! :D
Nie, nie mówię o manipulacji, tylko o zwykłym wpływie. Znamy kogoś, on zna nas, i z czasem my przjemujemy jego cechy albo i upodobania a on nasze. Np ja i moja koleżanka Ania-ona przejęła mój sposób parskania śmiechem ja jej akcent i przeciaganie "noooo co Ty". Robimy to nieświadomie. Takie dopasowanie, które sprawia,że w jakiś sposób utożsamiamy się z tą osobą i czujemy się przy niej bezpiecznie, bo widzimy w niej cząstkę siebie. Fajne czy może niebezpieczne?
I właśnie taki wpływ ma na mnie moja psiapsióła Paulencja. Od jakiegoś czasu trąbiła mi o Sherlocku. Paczę dziś, jest lektor, o to mogę zerknąć. No i pierwsze 15 minut filmu-serialu-wystarczyło, żeby mnie kupił xD
Ale teraz się pytam-to mój gust, czy może jej wpływ? Tak zachwalała, że automatycznie mi się spodobał? Mam wrażenie, że po prostu faktycznie serial jest w moim typie, ale jeśli to jej wpływ?
Tak czy siak, główni aktorzy są mega! Teksty są mega! Arogancja głównego bohatera też jest mega! A to prowadzi nas do zapowiedzi kolejnego postu: dlaczego lubimy facetów, którzy są dupkami xD
Muzyczka, oprawa i reszta tez jest mega :D :D :D
Na listę moich nowych miłości wpisuję SH :D !!!! <3 <3 <3 <3
Kochaniutka moja na Twoje pytanie czy on nie jest boski mogę odpowiedzieć jedynie: JESS INDIIIID! :D
PS Czy to nie fascynujące jak postawa, głos i zachowanie wpływają na odbiór postaci? Na pierwszy rzut oka brzydal. Ale wystarczy 5 minut posłuchać, by tęsknie już za nim wzdychać!!!! :D
środa, 2 kwietnia 2014
Życie jak muzyka
Moja psiapsióła od jakiegoś czasu trąbiła, że ogląda serial, który ją wciągnął. Nie zachęciła mnie mówiąc, że jest obrzydliwy. Z drugiej jednak strony mamy całkiem podobne gusta, więc postanowiłam spróbować...
I tak niebawem skończę pierwszy sezon Hannibala. Jego plus, że jest lektor (w sensie, że po polksu gadają, a nie że hanibal jest lektor chociaż właściwie też jest xD), więc nie muszę się non stop gapić w ekran a mogę coś przy okazji robić. Np szyć!
Co myślę o serialu? Na pewno jest dość makabryczny. Nie mam po nim koszmarów, i podczas obiadu spokojnie wcinam kurczaka, choć w serialu gdy główny bohater podaje obiad mówiąc, że to świński ozorek, wiadomo, że jednak nie świński...choć fakt, właściciel ozorka mógłby taki być...Nie chcę tutaj spojlerzyć, ale każdy kto słyszał o milczeniu owiec albo o hanibalu, pewno wie w czym rzecz. A jak ktoś nie, to niech sobie poczyta gdzieś, ale niekoniecznie tutaj.
Dawno nie stworzyłam żadnego wiersza, a ponieważ to właśnie ten serial mnie zainspirował, to o nim wspomniałam. W jednym z odcinków seryjny morderca porównuje życie do utworu muzycznego. Bardzo mi się to spodobało i w jednej chwili w głowie pojawiły mi się słowa, które szybko przelałam na papier.
Dzielę więc się z wami moją twórczością!
Nasze życie jak muzyka
W znanym tylko sobie tempie tyka.
Czasem Cię nie rusza a czasem dotyka...
by na końcu udowodnić, jaki z niego jest unikat.
No to cheers kochani, i udanego dnia, ja dziś myślałam,że jutro piątek a tu środa ale to dobrze, bo znaczy się że jestem do przodu z pracą!
:*:*:*:*
I tak niebawem skończę pierwszy sezon Hannibala. Jego plus, że jest lektor (w sensie, że po polksu gadają, a nie że hanibal jest lektor chociaż właściwie też jest xD), więc nie muszę się non stop gapić w ekran a mogę coś przy okazji robić. Np szyć!
Co myślę o serialu? Na pewno jest dość makabryczny. Nie mam po nim koszmarów, i podczas obiadu spokojnie wcinam kurczaka, choć w serialu gdy główny bohater podaje obiad mówiąc, że to świński ozorek, wiadomo, że jednak nie świński...choć fakt, właściciel ozorka mógłby taki być...Nie chcę tutaj spojlerzyć, ale każdy kto słyszał o milczeniu owiec albo o hanibalu, pewno wie w czym rzecz. A jak ktoś nie, to niech sobie poczyta gdzieś, ale niekoniecznie tutaj.
Dawno nie stworzyłam żadnego wiersza, a ponieważ to właśnie ten serial mnie zainspirował, to o nim wspomniałam. W jednym z odcinków seryjny morderca porównuje życie do utworu muzycznego. Bardzo mi się to spodobało i w jednej chwili w głowie pojawiły mi się słowa, które szybko przelałam na papier.
Dzielę więc się z wami moją twórczością!
Nasze życie jak muzyka
W znanym tylko sobie tempie tyka.
Czasem Cię nie rusza a czasem dotyka...
by na końcu udowodnić, jaki z niego jest unikat.
No to cheers kochani, i udanego dnia, ja dziś myślałam,że jutro piątek a tu środa ale to dobrze, bo znaczy się że jestem do przodu z pracą!
:*:*:*:*
wtorek, 1 kwietnia 2014
Akceptuj siebie!
!Dzisiaj króciutko, bo chcę wam dać do myślenia.
SAMOAKCEPTACJA
Bardzo ważna sprawa i rzecz.
Ja długo się borykałam (nie nie chodzi o bohatera z Przedwiośnia) z tym problemem. W sensie z jej brakiem.
A bo gorsza, głupsza, brzydsza. A dziś?
Po wielu latach, kiedy paczę w lustro, śmieję się. Tak szczerze, uśmiecham i się puszczam oko. Do siebie.
Bo jestem wspaniała!
Zajęlo mi to bardzo długo. Żałuję zmarnowanego czasu...dlatego dziewczyny, zacznijcie od pokochania swojego odbicia w lustrze, takim jakie jest! Nikt za was tego nie zrobi!
Jestem, jaka jestem! Nawet Marzia tak śpiewa! <3 <3 <3
A i taki bonus. Wczoraj idę na pocztę, złożyłam sobie kieckę i płaszczyk bo piękna pogoda, wiecie wiosna! I widzę jeden taki szczerzy się do mnie, zatrzymuje i na cały głos do mnie (oczywiście koło przystanku, więc wokół mnóstwo ludzi :P) "chooolera, ale ładna, no ale cholera ładna!" :D
Od razu mówię-nie nie był pijany i nie nie chciał na wino :D ALe owszem, był już starszy, no i co :D
Hi mejd maj dej! :D :D :D
SAMOAKCEPTACJA
Bardzo ważna sprawa i rzecz.
Ja długo się borykałam (nie nie chodzi o bohatera z Przedwiośnia) z tym problemem. W sensie z jej brakiem.
A bo gorsza, głupsza, brzydsza. A dziś?
Po wielu latach, kiedy paczę w lustro, śmieję się. Tak szczerze, uśmiecham i się puszczam oko. Do siebie.
Bo jestem wspaniała!
Zajęlo mi to bardzo długo. Żałuję zmarnowanego czasu...dlatego dziewczyny, zacznijcie od pokochania swojego odbicia w lustrze, takim jakie jest! Nikt za was tego nie zrobi!
Jestem, jaka jestem! Nawet Marzia tak śpiewa! <3 <3 <3
A i taki bonus. Wczoraj idę na pocztę, złożyłam sobie kieckę i płaszczyk bo piękna pogoda, wiecie wiosna! I widzę jeden taki szczerzy się do mnie, zatrzymuje i na cały głos do mnie (oczywiście koło przystanku, więc wokół mnóstwo ludzi :P) "chooolera, ale ładna, no ale cholera ładna!" :D
Od razu mówię-nie nie był pijany i nie nie chciał na wino :D ALe owszem, był już starszy, no i co :D
Hi mejd maj dej! :D :D :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
